Palący problem emigracji zarobkowej

Umierasz, bo wiesz za dużo

Norweski pacjent to druga publikacja Larsa Lentha, który został bardzo dobrze przyjęty za sprawą debiutu “Mężczyźni, którzy nienawidzą wilków”. Również i tu mamy do czynienia z zimną, nieprzystępną Norwegią i chłodem relacji międzyludzkich. Przede wszystkim to książka o kulcie pieniądza, zaprzepaszczeniu ideałów i chęci zysku za wszelką cenę. Liczba podejrzanych, mimo klarownego wątku, wydłuża się ze strony na stronę, przez co czytelnik gubi się w gmatwaninie i machlojkach urzędowych. Dodatkowo otrzymujemy tu dość dokładny opis oszustw podatkowych, przetargów i sposobu ich wygrywania. By dopuścić się takiego przekrętu trzeba niewiarygodnie dużej liczby osób. Każdemu trzeba ufać, lub go sobie podporządkować. Jak na wojnie, są tu też ofiary sukcesu. W większości przypadkowi pracownicy, którzy przez przypadek wiedzą więcej niż powinni.

W niewielkiej miejscowości Oslofjorden zostaje wyłowione ciało. Z pewnością było to morderstwo, zwłoki są owinięte sznurem, a do każdego z jego końców oraz w ubraniu denata znajdują się pustaki. Mężczyzną okazuje się być polski robotnik, który zatrudnił się na czarno jako robotnik budowlany. Cichy, spokojny, słabo władający językiem. Byli współpracownicy śmieją się, że nie mógł zrobić nic złego, bo najzwyczajniej w świecie nie był na tyle rozgarnięty. Komu więc mógł zawadzać?

Developer z piekła rodem

Sprawa na nowo zbliży do siebie trójkę przyjaciół ze szkolnej ławy – Leo, Mariken i Terje. Jak się szybko okaże nie będą walczyć po tej samej stronie barykady. Leo będzie adwokatem z urzędu, przydzielonym do sprawy, Mariken policjantką, starającą się rozwikłać sprawę, a Terje developerem, dla którego pracował Polak. Jedyne, co na początku można mu zarzucić to zatrudnianie pracowników bez umowy. Prawda okaże się jednak dużo bardziej brutalna.

Osiedle apartamentowców, które właśnie finalizuje Terje, jest przykrywką dla jego mętnych interesów. By mieć pewność, że wszystko pójdzie zgodnie z planem zatrudnia Rino i Nilsa, dwóch opryszków o więziennej przeszłości, którzy zastraszają w imieniu pracodawcy pracowników budowlanych, urzędników, a nawet media i obrońców środowiska (w tym grupę zaangażowaną w ratowanie miejsc lęgowych ptaków). To oni “sprzątną” Polaka, który znajdzie się w nieodpowiednim miejscu i będzie świadkiem wręczenia łapówki. Owładnięty rządzą pomnażania majątku Terje nie cofnie się przed niczym, by zrealizować swój plan. Na pozór przykładny biznesmen okaże się osobą bezwzględną, która w dodatku potrafi idealnie zacierać za sobą ślady. Do czasu.

Food obraz autorstwa freepik - www.freepik.com